sobota, 24 października 2015

Capítulo Sinco

Do sali wszedł chłopak znaczy mężczyzna wysoki, brunet o ciemnych oczach, przypominał mi mojego przyjaciela z Argentyny ale chyba to już byłego. Na samą myśl tak smutno mi się zrobiło. Dalej nie odrywalam od niego wzroku. Slyszalam głos Alvesa, nie odpowiedziałam, byłam zbyt zajęta Rozmyslaniem, tak to jest ON. Nie moge w to uwierzyć,  został lekarzem choc nie lubił pomagać, no ale ludzie się zmieniają. Zrobił mi taka przykrość zostawiając mnie sama, żaden przyjaciel by tak nie zrobił, chociaż by się pożegnał a Erik miał mnie głęboko, nie liczył się z moimi uczuciami, w tedy czułam się jakbym straciła 3 najważniejsze osoby w moim życiu, z których 2 już nigdy nie zobaczę.
- Pani Alba Tak?
Jak on mógł wypowiedzieć moje nazwisko z taką łatwością, jakbym była dla niego obca, jakbyśmy się nigdy nie znali, to tak strasznie bolało, na monitorze było widać jak w tamtej sytuacji bilo moje serce.
- tak - głos mi się tak strasznie łamał, Dani patrzył na mnie, lekko scisnal moją dłoń, znalam go bardzo krótko, ale uwazalam ze można mu zaufać, Cristian jak zwykle się denerowal coś mówił, ale nie zrozumiałam co. W tedy spojrzał na mnie, nasze oczy się spotkały, były jakieś inne, wcześniej były wypełnione miłością, radością. Podszedł do mnie, znaczy obok do monitora, sprawdził wyniki i wyszedł. Rozumiecie? Tyle rzeczy nas łączyło, wspólna przyjaźń od przedszkola, zawsze razem, ale jak widać już się nie znamy. Bym zostawila tą sprawę w spokoju Ale nie umiem. Jak coś mu zrobiłam niech powie, a nie udaje wielkiego obrazonego, tacy ludzie doprowadzali mnie do szału, dobrze o tym wiedział, chciał mi zrobić na złość, nie wiem pojęcia. Cały czas wpatrywalam się w drzwi, przez które przeszed. Chłopcy mecz włączyli, od razu wzzrok na telewizor,chociaż mecz ulubionej drużyny humor mi poprawil. Cristian'owi telefon zadzwonił i wyszedł. Zostałam sam na sam z Danim.
- mogę? - pokazał na wolne miejsce na moim łóżku
- yyy no jasne - mój uśmiech powędrował do niego
Usiadł, oparlam się głowa o jego ramię, mecz się zaczął, piłam zwykła wodę, Cristian nie wrócił jak na razie, Dani cały czas komentowal i krytykowal obrońców, zna się na rzeczy, tak się z niego śmiałam, no nie mogłam wytrzymać ze śmiechu,
- gdzie jest mój brat? Wiesz może?
- coś mi się wydaje ze jakieś problemy z Ada
- Ada?
- no jego dziewczyna??
- on ma dziewczynę? - śmiech, jak dobrze pamietalam bal się dziewczyn, uciekał od nich, ale przyznam przystojny,
- tak, sa razem do roku - popatrzył na mnie z niedowierzaniem
Zaczęła się druga połowa, Barcelona jak zwykle wygrywala, trener robi zmianę, osobę która zobaczyłam, która się rozgrzewala ...


Strasznie mnie tu długo nie było ;o!!
Przepraszam was!!
Szkoła jak na razie gra głowa rolę w moim życiu
Co sądzicie?
Coś zmienić?
Proszę o szczere komentowanie :* :*
Miłego dnia
Założyłam aska na którym będę was informować o kolejnych rozdziałach, i czasem też zdarza się ciekawostki o Fc Barcelonie!!

 LINK : https://m.ask.fm/Erfinder21


3 komentarze:

  1. Jak mogłaś przerwać w takim momencie! :* Czekam na kolejny mam nadzieję że będzie szybko *.* Nic nie zmieniaj kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny rozdział czekam na nastepny :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam az sie Ney pojawi :)

    OdpowiedzUsuń